Czas jętki

Przez wiele lat nie łowiłem metodą muchową. W zasadzie to nie wiem, dlaczego. Może dlatego, że nad typowo górskie rzeki mam daleko, a może więcej frajdy sprawia mi pływanie łodzią po szerokich wodach? Jest jednak krótki moment w roku, kiedy łowienie zestawem muchowym kusi mnie, bo jest szczególnie fascynujące. To czas wylotu owada Ephemera vulgata,Read More

Wiosna na rzeką

Po kilku bardzo udanych marcowych wypadach na liny już ostrzyłem sobie zęby na kolejne zasiadki w kwietniu. Myślałem, że woda się nagrzeje i będzie tylko lepiej. Niestety rzeczywistość okazała się inna. Na sprawdzonym i rozpracowanym łowisku ryby nie brały. Było to dziwne, bo wraz ze wzrostem temperatury wody aktywność linów malała. Rozwiązań tej zagadki możeRead More

Liny. Druga odsłona

Bogatszy o nowe doświadczenia i przemyślenia z pierwszej zasiadki, po tygodniu znowu wybieram się na liny. Łowisko mam sprawdzone, ryby są. Woda na pewno jest już nieco cieplejsza, więc i ryby powinny być bardziej aktywne. Na brzegu jestem ok. 5.30,  wcześniej niż poprzednio, bo tego dnia mogłem wędkować jedynie do południa. Jest jeszcze ciemno, aleRead More