Michał Krzyżanowski

Wędkarstwo moją pasją

‘Relacje’

Wiosna na rzeką

Po kilku bardzo udanych marcowych wypadach na liny już ostrzyłem sobie zęby na kolejne zasiadki w kwietniu. Myślałem, że woda się nagrzeje i będzie tylko lepiej. Niestety rzeczywistość okazała się inna. Na sprawdzonym i rozpracowanym łowisku ryby nie brały. Było to dziwne, bo wraz ze wzrostem temperatury wody aktywność linów malała. Rozwiązań tej zagadki może… Read More

Liny. Druga odsłona

Bogatszy o nowe doświadczenia i przemyślenia z pierwszej zasiadki, po tygodniu znowu wybieram się na liny. Łowisko mam sprawdzone, ryby są. Woda na pewno jest już nieco cieplejsza, więc i ryby powinny być bardziej aktywne. Na brzegu jestem ok. 5.30,  wcześniej niż poprzednio, bo tego dnia mogłem wędkować jedynie do południa. Jest jeszcze ciemno, ale… Read More

Liny. Rekonesans

Przez wiele lat nie złowiłem lina w jego naturalnym środowisku. Wynika to z tego, że… po prostu nie nastawiałem się na liny. Tej wiosny postanowiłem to zmienić.  Musiałem tylko wybrać odpowiednie łowisko. Odwiedziłem bez wędki kilka małych jeziorek w okolicach Warszawy, gdzie kilkanaście lat temu łowiłem z powodzeniem przedstawicieli tego gatunku. Jednak większość tych jeziorek… Read More

Pstrągi, przedwiośnie i dużo wody

Prawie pięćdziesiątak Miałem długą przerwę w wyprawach na pstrągi. Powodem były roztopy i deszcze. Minione zimy odzwyczaiły nas od wezbrań rzek na przedwiośniu. Ale na szczęście ten rok okazał się w końcu normalny. Rzeki i ich mniejsze dopływy mocno przybrały, a niektóre pstrągowe cieki wręcz wystąpiły z brzegów. To bardzo dobrze, bo ostatnie upalne lata… Read More

Pstrągowy zwiad

Zmęczyła mnie tegoroczna zima. Po kilku całkiem udanych styczniowych wypadach na zamarznięte łowiska najzwyczajniej nie chciało mi się już łowić z lodu. Z niecierpliwością czekałem na odwilż. Ale jak to zwykle bywa, im bardziej się na coś czeka, tym bardziej to nie nadchodzi… Początek lutego stał pod znakiem siarczystych mrozów. Dopiero na drugą  połowę  miesiąca… Read More

Cztery dni, trzy żwirownie

To już trzeci z rzędu raz, kiedy zima przychodzi na początku stycznia. Może to i dobrze, bo przynajmniej kilka dni można powędkować w trociowych rzekach wolnych od kry. Ale do rzeczy. W pierwszy weekend stycznia temperatury nad ranem spadały poniżej minus 20 stopni, co gwarantowało bezpieczną i, co najważniejsze, jednolitą pokrywę lodową.  Trzeba zatem poszukać… Read More

Rozpoczęcie sezonu – wypad na trocie

1 stycznia. Nad rzeką jestem około 6.30 i od razu napotykam na problem z zaparkowaniem samochodu. Jakoś się w końcu udaje. Przebieram się “za wędkarza” i idę nad wodę. Mijam kolejne miejsca i mimo że jest jeszcze ciemno, dogodne stanowiska są pozajmowane. To skłania mnie do zmiany planów. Wracam do auta i przejeżdżam na drugi… Read More

Zakończenie sezonu

Lubię wędkować w grudniu. Nie trzeba się zrywać  rano, a na wodzie jest z reguły prawie pusto. Dzień zapowiadał się w miarę ciepły z lekkim zachodnim wiatrem. Postanowiłem poszukać ryb w  Zegrzu. Spakowałem echosondy, spinning i jedno pudło z dużymi przynętami. W nocy był przymrozek dlatego nad wodą byłem około 9 rano. Szybkie wodowanie łodzi… Read More

Ta strona korzysta z plików cookie (ciasteczka). Pozostając na niej, wyrażasz zgodę na korzystanie z ciasteczek. Więcej informacji

Ta strona korzysta z plików cookie ("ciasteczka"). Pozostając na niej, wyrażasz zgodę na korzystanie z "ciasteczek". "Ciasteczka" używane są w celu dostosowania zawartości stron internetowych do preferencji użytkownika oraz optymalizacji korzystania ze stron internetowych. Używane są również w celu tworzenia anonimowych, zagregowanych statystyk, które pomagają zrozumieć w jaki sposób użytkownik korzysta ze stron internetowych co umożliwia ulepszanie ich struktury i zawartości, z wyłączeniem personalnej identyfikacji użytkownika.

Zamknij