Czas jętki

Przez wiele lat nie łowiłem metodą muchową. W zasadzie to nie wiem, dlaczego. Może dlatego, że nad typowo górskie rzeki mam daleko, a może więcej frajdy sprawia mi pływanie łodzią po szerokich wodach? Jest jednak krótki moment w roku, kiedy łowienie zestawem muchowym kusi mnie, bo jest szczególnie fascynujące. To czas wylotu owada Ephemera vulgata, czyli  jętki majowej. Łowienie pstrągów z powierzchni rzeki na suche muchy jest bardzo wciągające. Dodatkowo na rójce jętki uruchamiają się fajne ryby, które często tylko teraz są do złowienia na suchą muchę.

Po długiej przewie w wędkarstwie muchowym w zeszłym roku złowiłem trochę pstrągów ma imitację jętki. W tym roku postanowiłem to powtórzyć. Nagły atak zimy w drugim tygodniu maja opóźnił nieco wyloty jętki. Pierwszy wyjazd zaplanowałem w drugiej połowie maja. Jętka już się roiła, ale nie było jej dużo. Po kilku dniach kolejny wyjazd. Owady leciały już na grubo i ryby zaprogramowały się  na żerowanie powierzchniowe. W sumie nad rzeką spędziłem cztery popołudnia, szukając pstrągów zbierających owady. Złowiłem około 30 ryb. Trochę szkoda, że wyloty jętki trwają tak krótko. Następny raz dopiero za rok.

About

Wędkarstwo moje hobby

View all posts by

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *