Liny. Druga odsłona

Bogatszy o nowe doświadczenia i przemyślenia z pierwszej zasiadki, po tygodniu znowu wybieram się na liny. Łowisko mam sprawdzone, ryby są. Woda na pewno jest już nieco cieplejsza, więc i ryby powinny być bardziej aktywne. Na brzegu jestem ok. 5.30,  wcześniej niż poprzednio, bo tego dnia mogłem wędkować jedynie do południa. Jest jeszcze ciemno, aleRead More

Liny. Rekonesans

Przez wiele lat nie złowiłem lina w jego naturalnym środowisku. Wynika to z tego, że… po prostu nie nastawiałem się na liny. Tej wiosny postanowiłem to zmienić.  Musiałem tylko wybrać odpowiednie łowisko. Odwiedziłem bez wędki kilka małych jeziorek w okolicach Warszawy, gdzie kilkanaście lat temu łowiłem z powodzeniem przedstawicieli tego gatunku. Jednak większość tych jeziorekRead More

Pstrągi, przedwiośnie i dużo wody

Prawie pięćdziesiątak Miałem długą przerwę w wyprawach na pstrągi. Powodem były roztopy i deszcze. Minione zimy odzwyczaiły nas od wezbrań rzek na przedwiośniu. Ale na szczęście ten rok okazał się w końcu normalny. Rzeki i ich mniejsze dopływy mocno przybrały, a niektóre pstrągowe cieki wręcz wystąpiły z brzegów. To bardzo dobrze, bo ostatnie upalne lataRead More