Jesienne szczupaki

Późną jesienią sandacze grupują się w głębokich miejscach, bardzo często w starym korycie rzeki. Co ciekawe, na moich łowiskach często towarzyszą im szczupaki. Przy stoku stoją nie tylko sandacze, ale i szczupaki. Łowię je dość często, przy czym nierzadko były to spore ryby. Trudno nazwać to przyłowem, bo nastawiam się celowo na te ryby.  Mam nawet na łodzi na nie osobny kij: wędkę zbyt miękką na sandacze o twardym pysku, ale pozwalającą na bezpieczny hol szczupaka. Plecionkę zabezpieczam 40-centymetrowym przyponem ochronnym o wytrzymałości nie mniejszej niż 12 kg. Przynęty posyłam w te same miejsca, w których spodziewam się sandaczy, prowadzę je jednak inaczej. Gumę podbijam płynnym, wolnym ruchem i zdecydowanie wyżej niż podczas łowienia sandaczy, po czym pozwalam jej opadać wolniej i dłużej. Pierwsze rzuty w każdym miejscu wykonuję opisywanym zestawem, lokując je wachlarzykiem. Jeśli szczupak tam jest, to bardzo prawdopodobne, że zaatakuje w pierwszych kilkunastu rzutach. Zatem więc po owych kilkunastu rzutach zmieniam zestaw na sandaczowy.

About

Wędkarstwo moje hobby

View all posts by

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *