Michał Krzyżanowski

Wędkarstwo moją pasją

Okonie i sandacze z półek

Latem bardzo często wybieram się na zbiorniki zaporowe. Największa aktywność sandaczy przeważnie przypada na wczesny ranek, zmierzch lub godziny nocne, a w środku dnia zawsze można połowić dyżurne okonie.

Jednym z miejsc, gdzie szukam okoni (a bywa, że znajduję i sandacze) są półki na stromych spadach. Otóż niektóre zbiorniki zaporowe mają bardzo dużą średnią głębokość. Oznacza to na ogół, że dno opada nadzwyczaj stromo, niemal pionowo, i w bezpośredniej bliskości brzegu jest 10, czy nawet 20 m głębokości. Przy tak stromych spadach raczej nie połowimy, ale być może uda nam się zlokalizować kolejne potencjalne stanowiska okoni – tzw. półki. Czasem taka półka może mieć dosłownie 1 m szerokości i to już wystarczy, aby mogły zatrzymać się na niej drapieżniki, choć im półka szersza – tym lepsza i bardziej obiecująca. Moim zdaniem najlepszymi miejscówkami są półki znajdujące się 3–5 m pod powierzchnią wody. Ich dno przeważnie jest twarde, czasem usłane kamieniami bądź karczami. Takie „ciekawostki” tylko zwiększają atrakcyjność łowiska. W przypadku półek najfajniejsze jest jednak to, że tu możemy połowić nie tylko wieczorem lub o świcie, ale nawet w środku dnia, w największy skwar. Tu ryby są w ciągu dnia, choć mogą nie żerować.

Jak namierzyć taką półkę? Bardzo prosto, pod warunkiem że mamy łódkę i echosondę. Ja po prostu… pływam zygzakiem – raz bliżej brzegu, raz dalej i obserwuję ekran echa. Gdy dno opada stromo do głębokości kilkunastu metrów, robię nawrotkę i zbliżam się do brzegu kilka metrów dalej – i tak aż do skutku.

R0010552_mod

Na przybrzeżnych półkach musimy się liczyć z braniami sandaczy, które podobnie jak okonie uwielbiają się w takich miejscach zatrzymywać. Zwłaszcza w letnie, upalne dni chętniej zaatakują one niewielką okoniową gumę niż większy wabik. Na półkach łowię wyłącznie gumami. Łódź cumuję na głębszej wodzie i obstukuję całą szerokość półki ripperkami bądź twisterami. Nie stawiam kotwicy na samej półce, ponieważ po pierwsze mogę spłoszyć ryby, a po drugie ograniczyć sobie obszar wody do obłowienia

Tags:

Michał Krzyżanowski

About

Wędkarstwo moje hobby

View all posts by

Ta strona korzysta z plików cookie (ciasteczka). Pozostając na niej, wyrażasz zgodę na korzystanie z ciasteczek. Więcej informacji

Ta strona korzysta z plików cookie ("ciasteczka"). Pozostając na niej, wyrażasz zgodę na korzystanie z "ciasteczek". "Ciasteczka" używane są w celu dostosowania zawartości stron internetowych do preferencji użytkownika oraz optymalizacji korzystania ze stron internetowych. Używane są również w celu tworzenia anonimowych, zagregowanych statystyk, które pomagają zrozumieć w jaki sposób użytkownik korzysta ze stron internetowych co umożliwia ulepszanie ich struktury i zawartości, z wyłączeniem personalnej identyfikacji użytkownika.

Zamknij